Nasi duszpasterze

Ks. Jan Morcinek (proboszcz)

Ks. Cezariusz Wala (wikariusz)

Od 29 sierpnia, na mocy dekretu Księdza Biskupa, zostałem skierowany do Waszej parafii. Od tego momentu parafia św. Szczepana, stała się także moją parafią. Ponieważ na początku, w nowym miejscu wypada się przedstawić pozwólcie, że uczynię to za pośrednictwem Waszej, przepraszam Naszej gazetki parafialnej.

Urodziłem się w Jastrzębiu Zdroju. Moi Rodzice, Hubert i Krystyna, mieli szczególne zamiłowanie do historii starożytnego Rzymu. Pasja ta sprawiła, iż ja oraz moi bracia otrzymaliśmy niepowtarzalne imiona: Aureliusz, Wirgiliusz i Cezariusz. Chodząc do szkoły podstawowej, nie podzielaliśmy radości Rodziców z wyboru imion, ponieważ stawały się one często przyczyną wielu docinek ze strony kolegów. Dopiero później zdaliśmy sobie sprawę z ich piękna i niepowtarzalności. W I klasie szkoły podstawowej rozpocząłem swoją przygodę ministrancką (byłem po Wczesnej Komunii świętej), która trwała aż do czasów seminaryjnych. Nie da się ukryć, że Księża z mojej rodzinnej parafii św. Katarzyny w Jastrzębiu odegrali ważną i znaczącą rolę w moim życiu. Szczególnie Ksiądz Proboszcz Wacław Basiak, który stał się dla mnie swego rodzaju przewodnikiem, po drogach mojej młodości. Zapewne jego przykład życia, pozwolił mi we właściwy sposób kształtować, własną osobowość i charakter.

W liceum myśli o seminarium nie były dla mnie wcale takie oczywiste. Gdzieś w sercu człowiek słyszał ten głos „Pana żniwa”, lecz niejednokrotnie starał się go zagłuszyć. Zbliżał się czas matury, podejmowania wiążących decyzji na całe życie. Spierałem się długo z Bogiem, szamotałem, nawet i uciekałem, ale „jeśli Pan Bóg raz wędkę zarzuci to na pewno złowi!”. Tak więc z drżeniem serca w 1995 roku przekroczyłem mury naszego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach.

O seminarium, jak również o całym swoim życiu mógłbym wiele opowiadać, czy wiele pisać. Zapewne nie był to czas łatwy. Seminarium jest to wielki czas próby. Człowiek, który chce naprawdę iść za głosem Chrystusa musi się wiele namęczyć. Oprócz formacji intelektualnej, jest jeszcze inna, o wiele ważniejsza: formacja duchowa. Jak mówi łacińskie przysłowie: „Per aspera ad astra” – „Przez trudy do gwiazd” bo tak jest naprawdę. Tylko to co trudne, tylko to co nas kosztuje wiele wysiłku, to jest wartościowe i piękne. W tym wypadku jest to szczególna praca nad charakterem, nad swoim wnętrzem. Czas seminarium jest również bardzo piękny. Człowiek przez te wszystkie lata „dojrzewa” do pewnych decyzji, do przyjęcia na siebie pewnych zobowiązań. Najpierw otrzymuje posługę lektoratu, po której może czytać Słowo Boże i błogosławić pokarmy na stół wielkanocny. Na początku czwartego roku otrzymuje strój duchowny czyli sutannę, a później posługę akolitatu, która uprawnia go do bycia nadzwyczajnym szafarzem Najświętszej Eucharystii. W praktyce przejawia się to m.in. tym, iż może udzielać Komunii świętej, wystawiać Najświętszy Sakrament do adoracji. Są to niesamowite przeżycia, których nie da się opisać słowami.

Na piątym roku nadchodzi czas podjęcia ostatecznej życiowej decyzji. Przyjmujemy wtedy święcenia diakonatu, a co za tym idzie, bierzemy na siebie pewne zadania. Zobowiązujemy się do odmawiania Liturgii Godzin czyli Brewiarza, posłuszeństwa swojemu biskupowi, zachowywania celibatu oraz przynależności do swojej diecezji. Jest to wielka decyzja i musi zostać podjęta w sposób bardzo przemyślany i odpowiedzialny. Moje święcenia diakonatu odbyły się w Kochłowicach. Czas seminarium kończy się zdobyciem tytułu magistra. Swoją pracę magisterską pisałem na seminarium z liturgiki pod kierownictwem ks. biskupa Stefana Cichego. Święcenia kapłańskie otrzymałem 11 maja 2002 roku w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. Przez pięć lat pracowałem w sanktuarium św. Teresy w Rybniku Chwałowicach, a ostatnie trzy spędziłem w Łaziskach Górnych w parafii Matki Bożej Królowej Różańca Świętego.

Dziękuję Parafianom za życzliwe przyjęcie oraz za modlitwy, które wielu z Was zanosi w intencji powołań, a szczególnie za swoich duszpasterzy.

Ks. Piotr Larysz

Ks. Piotr Larysz

Ks. Piotr Larysz (wikariusz)

Urodził się 29 czerwca 1982 roku w Żorach. Pochodzi z parafii pw. św. Barbary w Rybniku-Boguszowicach. W roku 2001 wstąpił do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach. W czasie studiów na Wydziale Teologicznym uczęszczał na seminarium naukowe pod kierunkiem ks. prof. dra hab. Jerzego Myszora. Święcenia kapłańskie przyjął 12 maja 2007 roku z rąk abpa Damiana Zimonia. W posłudze duszpasterskiej towarzyszą mu słowa, które obrał za motto życia: „Ty jesteś Piotr, czyli skała” (Mt 16,18).

Wcześniej pracował w parafii św. Barbary w Chorzowie. W naszej parafii odpowiedzialny ksiądz Piotr jest przygotowanie kandydatów do bierzmowania, jest moderatorem Ruchu Światło-Życie (zarówno oazy młodzieżowej, jak i Domowego Kościoła). Jest także duszpasterzem dzieci.

Warto zaznaczyć, że ks. Piotr pełni funkcję duszpasterza harcerzy Archidiecezji Katowickiej; jest instruktorem harcerskim w stopniu podharcmistrza. Ksiądz Piotr jest również ratownikiem medycznym i kiedy tylko może udziela się w służbie maltańskiej. Jest organizatorem ogólnopolskiej akcji charytatywnej „Wkręć się w pomaganie”, polegającej na zbieraniu plastikowych zakrętek po napojach.

Jest autorem książek pt.: „Służba wojskowa alumnów Śląskiego Seminarium Duchownego w latach 1959-1978″ oraz „Działalność konspiracyjna Jana Gdaka w Tajnym Harcerstwie Krajowym.”

Ks. Karol Płonka  (wikariusz)

 

Ks. Piotr Buchta  (wikariusz)

 

Ks. Andrzej Sacher (rezydent)

Ks. Jakub Dąbrowski (rezydent – student)

4 Responses to Nasi duszpasterze

  1. Piotr pisze:

    Do ks. Jakuba Kani:
    Tez uprawiam modelarstwo kartonoiwe (od 55 lat). Na mojeje stronie w zakładce „moje hobby” mozna obejrzeć niektóre z moich modeli.

  2. od dłuższego już czasu przeglądam i często wchodzę na stronę NASZEJ PARAFII, i jest coś czego mi brakuje , a mianowicie informacji o księżach ,którzy z tej parafii się wywodzą oraz o tych ,którzy w tej parafii pracowali- może uda się to uzupełnić?

    pozdrawiam serdecznie- parafianin

  3. Edward pisze:

    Poprzez ta stronkę, pragnę złożyć życzenia urodzinowe naszemu Księdzu Proboszczowi z okazji jego urodzin.

    Z okazji urodzin księdza Prałata a naszego Proboszcza, składam.

    NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA

    wytrwałości, spokoju, pogody ducha i Bożej łaski,

    która człowiekowi jest najbardziej potrzebna,

    dużo zdrowia przede wszystkim, życzliwości ludzkiej i siły w wykonywaniu

    posługi kapłańskiej w każdej sytuacji i okoliczności, w tym też czego

    ksiądz dokonał dla naszej parafii,

    aby Duch Boży nieustannie mieszkał w Księdza sercu,

    aby Duch Boży nie pozwolił zapomnieć o tym,

    co w życiu kapłańskim najważniejsze.

    SZCZĘŚĆ BOŻE

    Z pamięcią w modlitwie
    parafianin.

  4. Post godny uwagi. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym pisaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>